HEŁM JAPOŃSKI HOSHI-KABUTO

Po długim przechowywaniu w magazynie Muzeum Zagłębia w Będzinie oddany został ostatnio do konserwacji hełm japoński typu hoshi - kabuto. Wypożyczony w 1974 r. eksponowany był na dwóch wystawach: "Samuraje" w Muzeum w Gliwicach i "Uzbrojenie dawnej Japonii" w Muzeum w Chorzowie. Pomimo ogólnego zabrudzenia, dostrzeganych wielu uszkodzeń, wyraźnie był widoczny blask pięknego, pełnego kunsztu rzemiosła japońskiego i musiał poruszyć wyobraźnię oraz wzbudzić ciekawość konserwatora. Tak więc za sprawą odkurzonego i odpowiednio dalej zadbanego eksponatu o numerze ewidencyjnym MB 317 z Muzeum Zagłębia w Będzinie, powstało niniejsze opracowanie. A powstało z zauroczenia dawną, niebanalną myślą techniczną konstrukcji i kunsztem wykonania warsztatowego japońskich płatnerzy.

Kabuto, po japońsku hełm

Kabuto był istotną częścią zbroi japońskiej gusoku, składającej się również z nakarczka połączonego z hełmem, maski chroniącej twarz, obojczyka, naramienników, naręczaków, kirysu, taszek, nabiodrków, nagolenników i trzewików.

Kabuto z reguły były noszone przez dajmiosów i samurajów, bowiem wojownikom niższej kondycji przynależne były jingasa, kapelusze z blachy względnie ze skóry lub bawełny, o szerokich rondach i płaskich denkach.

Hoshi-kabuto hełm gwiaździsty

Najdawniejszym i najczęściej spotykanym był hełm hoshi - kabuto, którego dzwon składał się odpowiednio kształtowanych klinów z blachy nitowanych ze sobą nitami o wysokich główkach. Początkowo klinów tworzących dzwon było tylko osiem. Pomimo, że przy spojeniach odginano krawędzie klinów, tworząc usztywniające konstrukcje żebra, hełm nie posiadał wystarczającej odporności na ciosy.

Z biegiem czasu liczba klinów stale się zwiększała, dochodząc nawet do 72 szt. Rosła liczba żeberek i wystających szpilkowe nitów. Setki, a nawet tysiące wystających nitów -hoshi, były inspiracją spotykanej również nazwy - "hełm gwiaździsty".


Rys. l
Zasadnicze części hełmu japońskiego kabata:
A. dzwon typu suji B. otwór wentylacyjny te-hen zdobiony chryzantemą hashi-man-za C. "nauszniki", "skrzydełka" fuki-kayeshi D. ozdoba mye-date osadzona na specjalnym trzpieniu E. daszek ma-bisashi F. nakarczek shikoro

Od drugiej połowy wieku XIV i do drugiej połowy XVI w. hełmy zmieniały swoją formę. Znikały szpilkowe główki nitów, zwiększała się wysokość użebrowania odgiętych pod kątem prostym krawędzi klinów. Powstał hełm charakteryzujący się użebrowaną powierzchnią dzwonu suji-kabuto, bez wystających główek nitów. Końcem XVI w. znów pojawił się hełm hoshi-kabuto i trwał nadal obok suji-kabuto.

Hełm suji-kabuto, o dzwonie nieco głębszym od hoshi- kabuto, lepiej chronił głowę. Styki łączonych klinów tworzących dzwon często, w celach dekoracyjnych, pokrywane były blaszkami miedzianymi pokrywanymi złotem.

Te-hen otwór na czub włosów

Dzwon hełmu u szczytu posiada otwór zwany te-hen, otoczony ozdobnym okuciem ze złoconej miedzi. W starszych hełmach hoshi-kabuto otwór służył do przeciągnięcia czuba związanego w pęk włosów, który nie mieścił się pod hełmem i wielkość otworu musiała być znaczna. Kiedy w XIV w. minęła moda na taką fryzurę, otwory były niepotrzebne ale dla tradycji pozostały w postaci niewielkich tulei obramowanych zazwyczaj pięknie stylizowaną chryzantemą hachi-mań-za wykonaną ze złoconej miedzi.

Taki zmniejszony otwór w pewnym stopniu również był użyteczny, bowiem pełnił funkcje wentylacyjne.

Ma-bisashi daszek hełmu

Niewielkich rozmiarów daszek był przynitowany do dzwonu, chronił czoło. Od spodu pokryty był czerwoną laką. Na zewnątrz ozdobnie wykończony skórą, złoceniami, nitami ozdobnymi różnej wielkości.

Fuki-kayeschl, rodzaj nauszników, skrzydełek przy skroniach

W miejscu zakończenia daszka zamocowano dwa zakręcone ku ty łowi blaszane rulony, które trudno kojarzyć z ochroną uszu jak również ze skrzydełkami, ale takie określenia używane są w literaturze przedmiotu. -

Niemniej nauszniki chroniły skronie przed skutkami ciosów, a również utrudniały odcięcie jednym ciosem nakarczka, co było miarą zręczności szermierza i wartości jego broni.

Fuki-kayeschi jednak traktowane byty bardziej jako ozdoba. Dochodziły niekiedy do ogromnych rozmiarów, aż takich, że utrudniały strzelanie z łuku. Aby umożliwić strzelanie, prawy nausznik wykonywano ruchomy z możliwością odsunięcia w czasie używania łuku.Traktowany jako ozdoba, często pokrywany tkaninami bogato zdobionymi, które były polem znaków rodowych. Herby mon malowane, inkrustowane, były znakiem rozpoznawczym wojownika.

Elementy ozdobne hełmów

Wiele elementów umieszczanych na hełmie miało charakter wyłącznie zdobniczy. Widoczne często w pobliżu otworu te-hen ułożone symetrycznie w prostokąt cztery trzpienie shi-ten-to służyły do mocowania postaci jakiegoś zwierzęcia lub barwnego skrawka jedwabiu. Taka ozdoba to kashira-date.

Inne ozdoby - date, mocowane na specjalnych trzpieniach miały swe miejsce z przodu, powyżej daszka, maye-date po bokach, ponad nausznikami waki-date, a nawet z tyłu, ushiro-date.

Date najczęściej wykonywano z lekkiego materiału - papier, drewno, skóra, fiszbin, aby waga hełmu zanadto nie wzrosła. Ozdoby bardzo barwne, dochodziły do niezwykle dużych rozmiarów, szczególnie w XVII w. Miały wzbudzać strach w przeciwniku.

Często spotykaną! cenioną ozdobą osadzaną na przedzie hełmu była kuwagata, w postaci nieraz ogromnych rozmiarów rogów wykonanych z blachy miedzianej lub mosiężnej. Kuwagata była stosowana najczęściej i najdłużej, przechodząc w swej historii wiele przemian. W XV w. na hełmach pojawiły się chorągiewki na małych drzewcach.

Hełmy arystokracji wyróżniały się szczególną ozdobą jaką była kasa-jiruchi, misterna pętla przypominająca zarys kształtu motyla, wiązana z jedwabnego sznura, zawieszana na kółku utwierdzonym na tylne części dzwonu. Jedwabny sznur zakończony był czerwonymi lub purpurowymi chwastami. Stanowił oznakę dajmiosa czy też wyższej rangi samuraja.

Sznur shinobi-no-o

Szczególnie dawne hełmy nie posiadały materacowania wnętrza bowiem nakładane były na miękkie czapki.

Aby jednak zmniejszyć ucisk krawędzi hełmu, który musiał być dolegliwy nawet przez czapkę, w każdym hełmie zawsze był bawełniany, dość gruby, sznur mocowany wzdłuż krawędzi, niwelując ucisk na głowę. Sznur shinobi -no-o długości 210-275 cm służył również do mocnego mocowania hełmu na głowie. Zawiązywany był pod brodą, a nadmiar jego długości zawiązywany był w misterny węzeł na piersiach.

Przykłady budowy hełmów japońskich: 1. hełm sujikabuto koniec XVI w.; 2. hełm eboshi XVIII w. 3. Hełm jingasa, XVII w.; 4. hełm przerobiony z europejskiego morionu, XVI w.

Obok najpowszechniej stosowanego typu hełmu hoshi - kabuto i obok suji-kabuto, znane są inne odmiany hełmów japońskich. Wcześniej wspomniano już o hełmie jingasa, używanego przez pieszych wojowników niższej rangi. Hełm ten można przyrównać do europejskiego kapalina. Jingasa wykonany z blachy stalowej lub ze skóry miał kształt kapelusza z bardzo dużym rondem i płaskim denkiem. Powierzchnia pokrywana laką nie raz zdobiona była tłoczonymi motywami zdobniczymi i metalowymi ozdobami.

Spotyka się hełmy nitowane horyzontalnie z obręczy, podobne kształtem do hoshi, nazywane tatami-kabuto. Poza walką używane były lekkie hełmy skórzane kawagasa.

Z kontaktów z europejczykami zaznaczyły się wpływy na rozwój płatnerstwa japońskiego z uzbrojenia ochronnego Portugalczyków i Hiszpanów. Europejskie moriony przerabiano nadając im charakterystyczne cechy stylu japońskiego.

Postępując tak samo z napierśnikiem płytowym "gąską" powstał w zestawieniu nowy komplet zbroi nazywany namban - "zbroją południowych barbarzyńców".

W czasie pokoju za szogunatu Toku-gawa, (l603 -1868), hełmy coraz bardziej stają się dekoracją! zwykły hoshi przeładowany metaloplastyką, przybiera groteskowe nieraz kształty smoka, lwiej głowy czy ryby.

Nakarczek, shikoro

Wymieniany jako osobna część zbroi, nakarczek był właściwie częścią składową hełmu połączoną z dzwonem za pomocą taśm lub ozdobnych nitów z rozchylanym trzpieniem.

Shikoro, w porównaniu do europejskich nakarczków obejmował znacznie większą przestrzeń w postaci trochę kulisto rozwiniętego wachlarza, osłaniając nie tylko kark ale i boki szyji i część barków.

Nakarczek składał się z 3 - 7 folg wykonanych z blachy lub skóry w postaci niepełnych obręczy, których powierzchnie pokryte były laką. W przypadku stosowania skóry, ostatnia folga przeważnie była wykonana z blachy w celu obciążenia i utrzymania kształtu nakarczka. Folgi pomiędzy sobą połączone były jedwabnymi taśmami szerokości około 7 mm i przeplecione przez folgi w kilkunastu pionowych rzędach. Zsuwanie się folg na taśmach uniemożliwiał specjalny sposób przeplatania i dodatkowe blokady w otworach folg, wykonane z cienkich rzemyków.

Nakarczki wykonywane były również w całości z drobnych skórzanych łusek przez co uzyskiwano wymaganą elastyczność. Łuski, których liczba wahała się od 100 do 140, pokrywane były laką.

Ewolucja historyczna nakarczka polegała na tym, że najdawniejsze były najbardziej obszerne, miały najmniejszą liczbę folg i były mniej elastyczne. Późniejsze bardziej zbliżone są do karku i posiadają coraz większą liczbę folg.

Nakarczek, wbrew pozorom wynikającym z jego budowy, stanowił dobrą i trudną do pokonania ochronę.

Sukcesem walczącego samuraja, potwierdzającym jego zręczność szermierczą i wartość miecza było odcięcie nakarczka jednym potężnym ciosem powalonemu przeciwnikowi. Tak zdobyte shikoro wojownik obnosił na lancy, a ceremonia ta nazywała się shikoro-biki.

Maska wojenna, mem-po

Przedstawiając japoński hełm nie można pominąć uzupełnienia ochrony głowy wojownika-maski wojennej mem-po.

Początkowo w XII w. noszono tylko opaski z blachy na czoło i skronie. Całą twarz zasłaniano w następnym wieku, żeby w XV w. przejść na półmaskę, osłaniającą podbródek, policzki i nos, ho~ate, a w której nosal był częścią ruchomą maski. Obok tej ostatniej najbardziej popularnej, były typy masek jeszcze bardziej zredukowane do ochrony tylko policzków i podbródka, saru-bo, a nawet samego podbródka, tsuba-me-gata.

Maski wykonywano z blachy stalowej w formie ściśle dopasowanej do twarzy. Inne wykonywane były o wyrazie groteskowym, odstraszającym, z wąsiskami konopnymi, bródkami, z potężnymi nochalami, głębokimi bruzdami na policzkach.

Od wnętrza maska powleczona była czerwoną laką, a do twarzy mocowano ją taśmami do hełmu lub nakarczka, natomiast policzki przytrzymywał sznur shinobi-no-o. Do mocowania służyły utwierdzone na masce haczyki.

Laka, urushi, wspaniały wynalazek Dalekiego Wschodu

Jedną z charaktery stycznych cech estetycznych japońskiej zbroi, wyróżniającą ją od wszystkich innych jest błysk lakowanych powłok. Wspaniały blask głębokiej czerni i czerwieni idealnie gładkich powierzchni, kolorów najbardziej cenionych przez samurajów, potęgowały demoniczne wrażenia jakie niosła z sobą oryginalność japońskiej zbroi - gusoku.

Laka, to jednak nie tylko wrażenia estetyczne. Powłoki z tego wspaniałego tworzywa doskonale zabezpieczały materiał przed wilgocią, co miało szczególne znaczenie dla przedmiotów stalowych, chroniąc je przed korozją. Laka również wykazywała | znaczną odporność na środki chemiczne i dość wysokie temperatury. 3

Wspaniałą technologię lakowania wynaleźli Chińczycy, o czym świadczą wykopaliska z V w. p.n.e. Z Chin znajomość laki trafiła do Korei, Indii, Persji i w III w. n.e, posiedli ją Japończycy, żeby osiągnąć najwyższą perfekcje jej stosowania w XVII w.

Surowcem laki jest sok z drzewa łąkowego, (rhus vernicifera\ rosnącego Dalekim Wschodzie, oczywiście również w Japonii. Sok oczyszczano przez filtrowane zagęszczano przez odparowanie i mieszanie przez (długi czas, aż do zgęstnienia i nabrania przez nią przejrzystości. Tak uzyskaną lakę barwiono na różne kolory. Za pomocą dodawania| siarczanu żelaza uzyskiwano szczególnie cenioną głęboką czerń. Również łatwo uzyskiwano kolor czerwony, powszechnie spotykany, natomiast rzadziej pojawia się brązowa, żółtozielona i złocista.

Zagęszczony i zabarwiony sok służył do pokrywania drewna, skóry, metalu, tkanin lub innego podłoża.

Przed nałożeniem laki przedmiot był czyszczony, powierzchnia idealnie wyrównywana do czego służył kit wykonany z kleju ryżowego przeszlifowany na końcu operacji pumeksem. Przygotowany do lakowania przedmiot pokrywany był wieloma warstwami laki za pomocą miękkiego pędzla* Każda warstwa musiała być dobrze wyschnięta przed nałożeniem kolejnej.

Na zbroje nakładano kilkanaście warstw laki, a proces trwał nieraz kilka miesięcy. Efektem żmudnej pracy cierpliwego rzemieślnika japońskiego była powierzchnia połyskująca i gładka jak szkło.

Utwardzanie laki następowało dzięki głównemu składnikowi soku jakim jest węglowodór o nazwie urusiot, mający własność polimeryzacji przy zetknięciu z tlenem z powietrza, to znaczy tworzenia się molekuł o dużym ciężarze cząsteczkowym. Zwiększona wilgotność powietrza polepsza przebieg procesu. Na uzyskanie dobrych wyników lakowania niezbędnym było zachowanie właściwej temperatury otoczenia, około 18°C i idealnej czystości powietrza w pracowni.

Pracownie starano się umiejscawiać nad morzem, gdzie w sposób naturalny panowały dogodne warunki pod względem wilgotności powietrza i jego czystości.

Laka wyschnięta jest odporna na kwasy, alkohole, eter, gorącą wodę, znosi nieźle dość wysokie temperatury, podobno do 300°C. Nadaje się do szlifowania i polerowania, rzeźbienia, powłokę można malować i złocić. Jest materiałem lekkim i niezmiernie trwałym, wprost idealnym w warunkach podtropikalnego, wilgotnego klimatu wysp japońskich.

Hoshi-kabuto eksponat Muzeum Zagłębia (Tabl. I i X)

Wykonując konserwacje hełmu japońskiego typu hoshi - kabuto, z Muzeum Zagłębia w Będzinie, Nr ew. MB 317, uzyskano niezwykłą okazję bardziej wnikliwego poznania jego budowy i dokonania prób rozszyfrowania stosowanych procesów technologicznych oraz materiałów. Oryginalność konstrukcji hełmu, znacznie odmienna od europejskiej, fascynowała i motywowała do jej większego zgłębienia i udokumentowania pozyskanej wiedzy. Wykonano wiele szkiców i w miarę możliwości dokonano pomiarów elementów hełmu. W niniejszym opracowaniu wykorzystano tylko część sporządzonej dokumentacji,

Ogólna charakterystyka hełmu

Hełm z XVIII w. typu hoshi-kabuto, hełm gwiaździsty, jest nie całkiem kompletny. Nie posiada nauszników, fuki-kayeshi, które były elementem na stałe utwierdzonym przy daszku, nie wspominając już o sznurze shinobi-no-o, do mocowania hełmu, czy różnych ozdobach które były zmienne nie trwałe.

Hełm łącznie z nakarczkiem waży l ,83 kg. Dzwon wysoki 130 mm, o owalnym otworze o wymiarach 220 mm od czoła do tyłu i 190 mm w poprzek.

Największa szerokość 5 folgowego nakarczka wynosi 320 mm, a głębokość 265 mm. Całkowita wysokość hełmu mierzona od dolnej krawędzi nakarczka wynosi około 255 mm.

Dzwon i folgi pokryte czarną laką, a górna część daszka i zewnętrzna powierzchnia ostatniej folgi wyklejone są złoconą skórą.

Dzwon hełmu typu hoshi (Rys. 3 i 4)

Rys. 3
Dzwon hełmu wykonano z blachy stalowej o grubości 0,5 mm, w postaci łączonych nitami 62 klinów tworzących jego kształt. Dwa kliny szersze od pozostałych - jeden umieszczony na przodzie z 3 rzędami nitów, otwiera dachówkowe ułożenie nitów, drugi zamyka układ. Kliny łączone są 30 nitami o średnicy 1,5 mm, których na rysunku nie pokazano.
Rys. 4
Rysunek pokazuje w przekroju poprzecznym przez dzwon hełmu, sposób nitowania ze soba blaszanych klinów. Kliny jedną krawędź mają lekko odgięto w celu nadania większej sztywności całej konstrukcji.

Dzwon hełmu wykonany jest blachy stalowej niewielkiej grubości, bo zaledwie 0,5 mm. Składa się z 62 szt odpowiednio przyciętych klinów z których 2 są wymiarowo szersze od pozostałych. Przy krawędziach klinów, które nie biegną po linii prostej, wywiercono po około 30 otworów o średnicy 1,5 mm, w odstępach około 5 mm.

Montaż dzwonu wykonywano po odpowiednim wygięciu klina, przez nitowanie krawędzi blach, układając je nakładkowe, "dachówkowato" od czołowego klina w obie strony od niego, kończąc obwód hełmu na drugim szerszym klinie potylicowym. Wygięcie klina dla uzyskania czaszy prawdopodobnie otrzymywano odginając jedną krawędź, która pozostawała po znitowaniu na zewnątrz dzwonu. Każdy blacharz wie, że przy młotkowym odwijaniu krawędzi blachy na płaskowniku, odkształcenia plastyczne materiału "zakrzywiają" płaskownik.

Odgięta krawędź dodatkowo wzmacniała i usztywniała dzwon, co może bardziej świadomie stosowano w dzwonach typu suji.

Stosowano nity stalowe o średnicy trzpienia l ,5 mm, z wysokimi łbami średnicy około 3 mm u podstawy, o zbieżnym kształcie na końcu. Wysokość nitów wynosi 5 mm, ale w części wierzchołkowej jest już mniejsza, około 3 mm i również nieznacznie zmniejsza się średnica łba. Po prostu wąskie końce klinów nie pozwalały na stosowanie większych nitów.

Wysokie łby nitów z całą pewnością wymagały narzędzia, w postaci gniazda ^ w którym umieszczano łeb i do wnętrza hełmu zakuwano trzpień nita. Inaczej nie można | było zakuwać nietypowego nita bez narażenia się na pogięcie wysokiego łba. Zbieżny H kształt otworu tak zwanego zakuwnika zapobiegał zakleszczaniu się łba w gnieździe. |

Tak wykonany dzwon ma charakterystyczny zarys wierzchołka, lekko "siodło-waty" te-hen, co wynika z nakładania się na siebie nie nitowanych wąskich zakon- | czeń klinów. Wykonanie dzwonu było mozolną, wymagającą dokładności i zręczności .M pracą. Jeżeli uświadomimy sobie, że należało wywiercić w dokładnych wymiarach około 3789 otworów średnicy 1,5 mm, a następnie zakuć l890 nitów! ||

Jednak dzięki takiej konstrukcji dopracowywanej przez setki lat, poczynając od ośmioklinowych dzwonów, osiągnięto świetną ochronę głowy trochę na innych zasadach niż przy hełmach kutych.

Potężny zamachowy cios miecza japońskiego był amortyzowany na drodze cząstkowych przemieszczeń wzajemnych nitowanych elementów i ich odkształceń. Mniejsze opóźnienie "zderzenia" wynikłe miekkich" odkształceń nie było również bez znaczenia dla poszkodowanego, mając na uwadze efekt wstrząśnienia mózgu.

Miękki przód i tył współczesnego samochodu, aby w zderzeniu zachować to co najważniejsze w środku, może być, co prawda daleką, ilustracją może za mało obszernego wywodu o walorach dzwonu typu hoshi

Do krawędzi dzwonu przy nitowany jest pierścień odgięty prawie do poziomu z wieloma otworami przeznaczonymi do mocowania nakarczka, mocowania sznura shinobi-no-o i nie zidentyfikowaną miękkiej tkaniny, które resztki pozostały. Również do dzwonu przynitowany został daszek. Cały dzwon na zewnątrz i od wewnątrz pokryto czarną laką bez podkładu z kitu ryżowego.

Daszek hełmu ma-bisashi

Przynitowany do dzwonu krótki daszek wykonano z blachy stalowej grubości 0,5 mm. Daszek pokryto z obu stron warstwą kitu ryżowego o grubości około od 0,5-l,0mm.

Z góry na warstwę kitu naklejono cienką skórę z ozdobnie fakturowaną powierzchnią, pokrytą pozłotą. Na daszku zamocowano centralnie 3 ozdobne nity z czernionej miedzi o średnicy lOmm na ozdobnej podkładce i 9 nitów mniejszych bliżej brzegu daszka, też miedzianych czernionych. Wąsy nitów rozgięto przed nałożeniem kitu ryżowego na spód daszka, ukrywając je pod jego warstwą i warstwą następnie położonej czerwonej laki.

Tuż nad daszkiem zamocowano płaski trzpień z płaską sprężyną do mocowania ozdoby maye-date, np. kuwagata.


Otwór wentylacyjny u szczytu dzwonu wykonano ozdobnie w postaci stylizwanej chryzantem - hashi-man-za. Elementy składowe - tuleję i 5 ozdobnych pierścieni wykonano z miedzi, a powierzchnię pokryto złotem.

Hashi-mań-za, stylizowana hryzantema zabudowana w otworze te-hen, Wykonana została, z tulei o średnicy wewnętrznej 16 mm i 5 pierścieni ozdobnych nałożonych na siebie tworząc razem stylizowany kwiat.

Wszystkie elementy wykonano z miedzi i pozłocono za wyjątkiem 2 i 4 pierścienia, które poczerniono. Całość mocowana jest w dzwonie za pomocą 9 odginanych wąsów tulei na podkładce ze skóry.

Mocowanie sznura ozdobnego kasa-jiruchi (Rys. 6)
Cztery nity mocujące nakarczek do dzwonu hełmu wytłoczono z blachy miedzianej. Na zewnątrz wygrawerowano motyw chryzantemki i pozłocono. Trzpień podwójny rozchylany przylutowano. Ozdobna podkładka pod nit z miedzi złoconej. Tak samo z miedzi wykonano mocowanie sznura ozdobnego - kasa-jiruchi - a następnie pozłocono. Główka korpusu grawerowana w stylizowaną chryzantemkę.

Kółko zamocowane na korpusie wykonano z złoconej miedzi. Główka korpusu grawerowana jest w stylizowaną chryzantemkę. Korpus posiada trzpień do rozginania. Całość zamocowana jest przez małą tulejkę w tylnej części dzwonu.

Nakarczek składa się z 5 folg wykonanych z blachy stalowej o grubości 0,5 mm. Pierwsza, najmniejsza folga jest ukształtowana lekko wypukłe w przekroju poprzecznym, aby lepiej przystawać do pierścienia dzwonu.

Kolejne 3 folgi mają odgiętą górną i dwie boczne krawędzie w celu ich usztywniana.

Ostatnia dolna folga, największa, jest szersza od pozostałych, też usztywniona wygięciem krawędzi. Z zewnątrz jest ozdobiona wyłożeniem ze skóry złoconej o podobnej fakturze jak na daszku i dodatkowo ozdobnie przeplatana taśmą jedwabną, obecnie o kolorze rdzawobeżowym.

Do przeciągania taśm w folgach wykonano otwory o średnicy około 3 mm. We wszystkich folgach należało wywiercić około 886 otworów i w sumie przedstawiony hełm wymagał wywiercenia 4825 różnych otworów! Aby to wykonać sprawnie musiano dysponować nie byle jakiej jakości wiertłami pod względem materiałowym.


Rys 7

Wiązania folg nakarczka między sobą wykonano czarną taśmą jedwabną szerokości 7 mm o grubości l mm. Liniami przerywanymi pokazano bieg taśmy pod folgami. W drugim rzędzie wiązania pokazano początek i zakończenie przed przycięciem końców taśm. Na piątej, ostatniej foldze pokazano przeplatanie w ozdobny motyw jedwabnych taśm o kolorze obecnie rdzawobeżowym

Wszystkie folgi pokryte są czarną laką na podłożu z kitu ryżowego o grubości około 0,5 mm. Grubość powłoki z laki około 0,3 mm.

Również wszystkie folgi maj ą złoconą powierzchnię wewnętrzną.

Folgi połączone są z sobą czarnymi taśmami jedwabnymi o szerokości 7 mm i grubości około 1,0 mm. Łączy je 17 podwójnych wiązań o dość złożonym splocie, który zapobiega zsuwaniu się folg po taśmach.

Wiązanie folg rozpoczynano od pierwszej folgi przewlekając odcinek taśmy tak aby zwisały dwa równe jej końce. Zakończenie wiązania znajduje się w krzyżyku na zewnętrznej stronie ostatniej folgi z ukrytymi dwoma przyciętymi końcami.

Na każdej foldze jest jedno wiązanie krzyżowe, a wyjście taśm do kolejnej folgi dodatkowo zabezpieczono odpowiednim utwierdzeniem wykonanym z rzemyków skórzanych.

BIBLIOGRAFIA

- Czerwiński Aleksander, Broń -wschodnia w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, album pocztówek. Warszawa.

- Tomkiewicz Władysław, Zbroja japońska, "Broń i barwa, 1938.

- Zamojski Bogusław, Samuraje - wystawa broni dawnej Japonii, katalog wystawowy, Gliwice, 1976.

- Zamojski Bogusław, Zbróje japońskie, technologia i piękno, "Młody technik", nr 11,1990.

- Żygulski Zdzisław, Broń wschodnia. Warszawa, 1983.


Fot. 1
Nakarczek - shikoro, zbudowany jest z pięciu folg z blachy stalowej o grubości około 0,5 mm, połączonych między sobą podwójny mi taśmami jedwabnymi w 17 szeregach. Znaczna szerokość nakarczka (320 mm) i jego wachlarzowy kształt chroniły znaczną część szyi i barków samuraja


Fot 2
Przedstawony hełm posiada nakarczek złożony z 5 folg wykonanych z blachy. Jeżeli folgi wykonano ze skóry, ostatnia dolna folga najczęściej sporządzona była z jednolitej obręczy metalowej, zapewniając obciążenie nakarczka. Hełm nie posiada nauszników -fuki - kayeschi, mocowanych przy daszku, przy skroniach. Widok z przodu.


Fot 3
Widok z dołu